Żółtaczka noworodkowa, a dokładniej żółtaczka fizjologiczna, to bardzo częsta i zazwyczaj niegroźna dolegliwość u nowo narodzonych dzieci. Najczęściej pojawia się między 2. a 3. dobą życia i zwykle ustępuje samoistnie, choć czasem wymaga leczenia.
Podczas życia płodowego dziecko potrzebuje więcej czerwonych krwinek (erytrocytów). Po narodzinach ich nadmiar ulega rozpadowi, a w jego wyniku powstaje bilirubina – produkt uboczny tego procesu. W prawidłowych warunkach bilirubina jest przetwarzana w wątrobie i wydalana przez drogi żółciowe do jelit. Jednak u noworodków wątroba często nie jest jeszcze wystarczająco dojrzała, aby skutecznie usunąć bilirubinę. Jej nadmiar przenika do skóry i błon śluzowych, powodując charakterystyczne zażółcenie. Jeśli poziom bilirubiny nie przekracza ustalonych norm, dziecko jest jedynie obserwowane. Normy te zależą m.in. od wieku, masy ciała i stanu zdrowia noworodka oraz tego, czy urodził się o czasie.
Żółtaczka fizjologiczna nie jest chorobą, lecz objawem niedojrzałości wątroby. Skóra dziecka staje się żółta – najpierw na twarzy, potem na tułowiu, a czasem także na kończynach. Zażółcenie obejmuje też białka oczu. Kolor ustępuje w odwrotnej kolejności – twarz blednie jako ostatnia.
W Szpitalu Medfemina stosuje się nowoczesny bilirubinometr Dräger JM-105 – urządzenie pozwalające na bezbolesne i bezinwazyjne mierzenie poziomu bilirubiny przez skórę. Pomiaru dokonuje się codziennie rano i wieczorem podczas wizyt neonatologa. W razie wątpliwości wykonuje się dodatkowe badanie z krwi.
Jeśli poziom bilirubiny jest zbyt wysoki lub rośnie zbyt szybko, lekarz może zalecić fototerapię. Polega ona na naświetlaniu dziecka światłem ultrafioletowym (UV), które rozkłada bilirubinę w skórze, ułatwiając jej usuwanie z organizmu.
W Szpitalu Medfemina dostępne są:
Noworodki z hiperbilirubinemią potrzebują nie tylko leczenia, ale też bliskości matki. Dzięki systemowi BilliBed możliwe jest prowadzenie terapii również po powrocie do domu. Szpital Medfemina jako pierwszy we Wrocławiu wprowadził możliwość wypożyczenia sprzętu do domowej fototerapii.
Z tej formy leczenia korzysta aż 99% rodziców dzieci urodzonych w szpitalu. Dzięki temu nie ma potrzeby przedłużania pobytu noworodków w placówce, jeśli nie występują inne niepokojące objawy.